O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   







  Świadectwo NJŻ: Czułam, że te fragmenty słowa Bożego są dla m ...


Czułam, że te fragmenty słowa Bożego są dla mnie
Nowa Jakość Życia - świadectwo

 

W pewnym momencie życia było mi bardzo źle. Z jednej strony mam cudownego męża, wspaniałe dzieci, dom, pracę. Życie, mogłoby się wydawać, do pozazdroszczenia. A jednak nie do końca czułam się szczęśliwa. W swoich rozmyślaniach nad sensem życia, nad tym, co właściwie w moim życiu dzieje, zaczęłam się zastanawiać, czy ja wierzę, co dla mnie oznacza wiara, Bóg. Zauważyłam, że moje życie religijne to coraz rzadsza spowiedź (najczęściej przy okazji jakiejś uroczystości rodzinnej, gdzie wypadało iść do Komunii św.), to coraz częstsza rezygnacja z Mszy św. niedzielnej, nie mówiąc o osobistej modlitwie czy czytaniu Pisma świętego. W moim życiu pojawił się brak chęci i siły, by cokolwiek zmienić, taka apatia religijna, ale też życiowa. Pojawił się u mnie brak wiary w siebie. Niechęć do jakiegokolwiek wysiłku, w tym do pracy nad sobą.

Nie wiedziałam, co się dzieje, ale wiedziałam jedno: jest mi już tak źle, że muszę coś zmienić. Zaczęłam się modlić, by Bóg pomógł mi, bo sama to już tylko idę w dół. Wysłuchując moich modlitw na mojej drodze postawił cudowną osobę: siostrę, która jakby zaczęła towarzyszyć moim zmaganiom. To ona w sposób, delikatny i wolny poleciła mi „Nową jakość życia”. Zakupiłam tę publikację trochę bez przekonania, bardziej ufając jej słowu niż własnemu przekonaniu. I zaczęłam oglądać filmiki (ciesząc się, że są krótkie), zapisywać fragmenty słowa, które mi się podobały. Te zapisywane słowa pisane niby przypadkiem, bo akurat podobały mi się nie wiedząc czemu, zaczynały chodzić mi po głowie, przypominać mi się w domu, w pracy, podczas spotkań ze znajomymi, co więcej zawsze pasowały do mojego życia. Trafiały w samo sedno zawsze tam, gdzie się śmiałam, ale i gdy płakałam. Filmy oglądałam regularnie i, co ciekawe, zaczęłam tęsknić za kolejnymi odcinkami. Zwłaszcza, że chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo czułam, że te fragmenty słowa Bożego, modlitwy są dla mnie. Jakby ktoś pisał je specjalnie dla mnie, jakby dostosowywał je do mojego życia. To kilka minut, a zostawały ze mną na długo. Przez całe dnie miałam w głowie obrazy, słowa, a nawet muzykę, które nie dawały mi zapomnieć o Słowie. To Słowo zaczęło wyznaczać mi moją drogę. Pozwoliło spojrzeć na siebie oczami Bożej miłości do mnie. Zaczęłam czekać z utęsknieniem na kolejne niedziele. Ta tęsknota za Słowem „zmusiła” mnie do sięgnięcia po lekturę Pisma świętego, codziennie. Teraz udaje mi się od tej lektury zacząć dzień. I zawsze ten dzień jest łatwiejszy, nawet jeśli czeka mnie trud, cierpienie, to ja z rana już otrzymuję obietnicę Bożej obecności w tych niełatwych momentach.

„Nowa Jakość Życia” nauczyła mnie, że w spotkaniu ze Słowem jest miejsce na mówienie, słuchanie i życie. Co więcej każdy z tych elementów jest tak samo ważny i potrzebny. Odkąd zaczęłam regularnie spotykać się ze Słowem, mam siły do zmian, do pracy nad sobą. Co więcej, bardzo wiele naprawdę się udaje, naprawdę zmienia się moje życie, zmieniam się ja sama.

Kiedy my sami w siebie już nie wierzymy, musimy oprzeć się na tym, że Bóg w nas wierzy, a jak bardzo w nas wierzy, przekazuje nam swoim słowem.

 

Monika z Dębicy, nauczycielka
luty 2018 r.

 

---------------------------------------------------------------------

 

Poniżej odcinek NJŻ I Niedzielę Wielkiego Postu (rok B) – Mk 1, 12-15; na I Niedzielę Adwentu (rok B) oraz odcinek wprowadzający o Ewangelii wg św. Marka.

 


- 2017/2018 - drugi rok projektu „Nowa Jakość Życia” -

 

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl