O CFD AKTUALNOSCI PROGRAM KONTAKT DOM W TRZEBINI Słowo na jutro   Do medytacji   









  Homilia ks. Miltona Zonty SDS w czasie Mszy św. dziękczynnej ...


Aby mogli poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga

Homilia
ks. Miltona Zonty SDS, przełożonego generalnego salwatorianów,
w czasie Mszy świętej dziękczynnej
za beatyfikację Franciszka Marii od Krzyża Jordana

Trzebinia – sobota, 12 czerwca 2021

 

 

Najczcigodniejsza Eminencjo, Kardynale Stanisławie;
Drogi Księże Józefie, drogie Matko Mario Yaneth i Matko Noemi;
Drodzy współbracia, siostry, świeccy i przyjaciele Rodziny Salwatoriańskiej.

Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być tutaj z wami w tym dniu, aby dziękować Bogu za beatyfikację Franciszka Jordana. Radość, jaką odczuwamy z powodu przykładu świętości apostolskiej, jaki dał nam bł. Franciszek Jordan, jest ogromna. Stał się on inspiracją nie tylko dla nas, ale także dla wszystkich chrześcijan: gdziekolwiek się znajdują i z jakiejkolwiek narodowości pochodzą. Jednak świętość, do której poszukiwania nas zaprosił, nie jest świętością super-bohaterów czy byciem szlachetnym w oczach świata. Zainspirował nas, abyśmy byli przyjaciółmi Boga i - co więcej - abyśmy stali się dziećmi jedynego prawdziwego Boga. To dla Franciszka Jordana było centrum prawdziwego życia, to znaczy: poznać, pokochać i naśladować Jezusa Syna, który prowadzi nas do poznania Boga Ojca i rozpoznania Go w różnych okolicznościach naszego życia.

To jest właśnie tło słowa, które przed chwilą usłyszeliśmy, a które proponuje nam Ewangelia św. Jana. W tym fragmencie znajdujemy długą modlitwę, którą Jezus kieruje do Ojca. Modlitwa ta jest serdecznym, głębokim dialogiem, który pozwala nam wejść w bezmiar tego, kim jest Bóg; w Jego pełną miłości relację z wcielonym Synem, który stał się Jego Słowem żyjącym w świecie. Obecni tu salwatorianie wiedzą, jak szczególny jest to dla nas tekst, ponieważ ta strona Ewangelii mocno przyciągnęła uwagę bł. Franciszka. Dlatego ten tekst powinien być przez nas, czytany na nowo, medytowany, powtarzany, smakowany tak, jak to robimy z pysznym cukierkiem.

Aby przyjąć te słowa Ewangelii do naszych serc, chciałbym podkreślić dwa aspekty. Chciałbym spojrzeć na nie właśnie oczami błogosławionego Franciszka Jordana.

 

 

Pierwszym aspektem, który należy rozważyć, jest Jezus, który „wznosi oczy ku niebu”. Szuka On i znajduje spojrzenie Ojca; a w tej wymianie spojrzeń rozpoznaje się Ojca i Syna. To spojrzenie jest poszukiwaniem sensu, istoty, przyczyny wszystkiego. Potem spojrzenie staje się słowem, to znaczy modlitwą, którą Jezus zanosi do Ojca za siebie i za swoich [uczniów]. Warto zauważyć, że Ewangelia św. Jana nie zawiera modlitwy „Ojcze nasz”. Jezus nie uczy swoich uczniów modlić się, ale w tym miejscu to On sam modli się do Ojca. W Jego sposobie modlenia się uświadamiamy sobie, co to znaczy modlić się jako dzieci Boże. Przede wszystkim Jezus zaczyna od słowa „Ojcze”; zaczyna zatem od „Ty”, a nie od „Ja”, „ja chcę, ja proszę, ja potrzebuję”. Modlitwa zaczyna się od „Ty” („Ojcze”), ponieważ modlitwa jest właśnie tym: jest wymianą. Oznacza poznanie, że istnieje „Ty” będące przede mną; i to poznanie pozwala mi zrozumieć dogłębnie to wszystko, czym ja jestem.

Jeśli coś było bardzo widoczne w życiu duchowym bł. Franciszka Jordana, to właśnie była to ta potrzeba Boga. W swoim prostym sposobie modlitwy wyrażał bezgraniczną ufność w Opatrzność Bożą. Był przekonany, że Bóg jest miłosiernym i opatrznościowym Ojcem. Wystarczy wsłuchać się w te jego słowa, aby zrozumieć, że dla niego wszystko zależy od Boga, a on sam uznał się za najmniejsze z Bożych stworzeń. Franciszek Jordan tak modlił się: „Boże, mój najlepszy Ojcze, pomóż mi! Ty wiesz wszystko. Tobie zaufałem; Ty możesz przecież wszystko. Jestem twój” [Dziennik Duchowy III/35, 36]. Z tych jego słów rozumiemy dynamikę, w której Bóg daje wszystko Synowi, a Syn odpowiada na Jego miłość dając samego siebie. Jakże piękne dziedzictwo otrzymaliśmy od bł. Franciszka Jordana!

 

 

Drugi aspekt dzisiejszej Ewangelii jest następujący: życie wieczne, prawdziwe życie, polega na poznaniu Boga Ojca, który objawia się w Synu, którego posłał nam Ojciec. Chciałbym jednak przypomnieć, że słowo „poznać” nie oznacza tylko wiedzy intelektualnej. Według Biblii poznanie nie jest używane jako synonim czasownika „wiedzieć”, ponieważ nie wystarczy po prostu wiedzieć, że Bóg jest Ojcem. Wiedza o Bogu jest wiedzą, która przechodzi przez relację. Głęboka relacja, taka jaką żył Jezus, wzywa nas do życia jako synowie, a więc jako bracia i siostry. Jezus prowadzi nas tutaj do poznania prawdziwego Boga, jak sam powiedział do swoich uczniów: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście także i Ojca” [J 14, 7]. Tak więc bez Jezusa nigdy nie będziemy uczestnikami poznania prawdziwego Boga w nas.

W tym momencie możemy zrozumieć, jaka misja zrodziła się w sercu bł. Franciszka Jordana – pomagać, inicjować, pouczać i prowadzić ludzi do rozpoznania w Jezusie „prawdziwego oblicza Boga i życia wiecznego” [1 J 5, 19-20]. Wszystkimi środkami Jordan chciał pomóc ludziom wyzwolić się z niewiedzy o tym, że mają Ojca, i uwierzyć, że są dziećmi i braćmi prowadzonymi przez Ducha. Wśród duchowych zapisków bł. Franciszka Jordana znajdujemy właśnie ten misyjny niepokój: „…aby zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” [Dziennik Duchowy I/82]. Dla bł. Franciszka Jordana misja by dać poznać Jezusa oznaczała zanurzenie się w miłości Boga Ojca, ponieważ tylko Jezus Chrystus, dając nam swojego Ducha czyni nas dziećmi Boga Ojca i braćmi i siostrami między nami.

Drodzy bracia i siostry, z pewnością już zdaliście sobie sprawę, że ta strona Ewangelii jest dla nas, salwatorianów, jak kopalnia, w której im więcej kopiemy, tym więcej znajdujemy. W tej Ewangelii odnajdujemy charyzmat bł. Franciszka Jordana, który możemy wyrazić w syntezie „poznania i czynienia znanym jedynego prawdziwego Boga objawionego w Jezusie”. Ten charyzmat zaś oznacza: żyć na sposób Jezusa, jako synowie kochani przez Boga, a jednocześnie prowadzeni przez Jego Ducha, z misją by dać poznać miłość Boga Ojca, poprzez świadectwo i dzieła. Podzielę się z wami, że dla mnie ten charyzmat jest równie piękny, co wymagający, ponieważ wymaga on całego życia, aby go rozważać i pogłębiać.

Minęło już wiele lat od czasu, gdy bł. Franciszek Jordan niejednokrotnie przybywał tutaj do Trzebini z pragnieniem szerzenia swojego apostolatu w tym pięknym regionie. Jakże wielką radość odczuwam tu dzisiaj, widząc was, salwatorianów, tak licznie zgromadzonych, zaangażowanych w różne apostolaty, które prowadzicie tutaj i poza waszymi granicami. Jesteście dowodem na to, że powołanie, które otrzymaliśmy za sprawą bł. Franciszka Jordana, rzeczywiście przynosi owoce świętości i misyjnej służby w świecie.

Oprócz wspólnego dziękczynienia za świętość Franciszka Jordana o wiele bardziej niż dotychczas, mamy także dzisiaj zadanie podtrzymywania żywym jego charyzmatu i jego duchowości apostolskiej jako cennego skarbu, który należy do całego Kościoła. Chciałbym zatem zakończyć słowami błogosławionego Franciszka Jordana, napisanymi kilka lat przed jego odejściem. Chciałbym, aby to przesłanie naszego Założyciela dotarło do każdego z nas: „Miejcie zawsze przed oczami wasze święte powołanie, wszędzie i we wszystkim. Powołaniem tym jest formowanie Chrystusa w was samych i w waszych bliźnich (...) Nie ustawajcie w czynieniu dobra, pracując ze wszystkich sił dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Naprzód! Idźcie zawsze naprzód!” [Błogosławiony Franciszek Jordan, List do SDS z 11 marca 1913 r., por. DSS X, nr 1112]. Amen.

 

________________________

 

Uroczystości dziękczynienia za beatyfikację bł. Franciszka Marii od Krzyża Jordana odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini w sobotę, 12 czerwca 2021 roku. Transmisję online przeprowadziło Studio Katolik.

 

Dzień wcześniej, 11 czerwca 2021, w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini odbył się koncert dziękczynny za beatyfikację Franciszka Marii od Krzyża Jordana. Wydarzenie transmitowała TV Trwam.

ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl