O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Ćwiczenia Ignacjańskie 28 grudnia 2019 - 5 stycznia 2020 - ho ...


Ćwiczenia Ignacjańskie
28 grudnia 2019 - 5 stycznia 2020

 

W dniach 28 grudnia 2019 - 5 stycznia 2020 r. przeżywaliśmy Ćwiczenia Duchowne św. Ignacego Loyoli. Poniżej dzielimy się nagraniami wygłoszonych homilii.

Dziękujemy za modlitwę w intencji
uczestników i prowadzących oraz kierowników duchowych !

homilie – część pierwsza
28-31 grudnia 2019 >>>
.

---------------------------------------------------------------------

 NAGRANIA HOMILII
wygłoszonych w czasie rekolekcji
- CZĘŚĆ DRUGA -
1-5 stycznia 2020

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, 1 stycznia 2020
Lb 6, 22-27; Ps 67, 2-3. 5. 8; Ga 4, 4-7; Łk 2, 16-21

NAGRANIE HOMILII Z 1 STYCZNIA 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Krzysztof Wons SDS

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – piątek I tygodnia po Narodzeniu Pańskim, 3 stycznia 2020
1 J 2, 29 - 3, 6; Ps 98, 1bcde. 3c-4. 5-6; J 1, 29-34

NAGRANIE HOMILII Z 3 STYCZNIA 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

ks. Franciszek Rząsa

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – sobota I tygodnia po Narodzeniu Pańskim, 4 stycznia 2020
1 J 3, 7-10; Ps 98, 1bcde. 7-8. 9; J 1, 35-42

NAGRANIE HOMILII Z 4 STYCZNIA 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Krzysztof Samborski MS

---------------------------------------------------------------------

Zawsze w świetle tego Słowa!
homilia – II Niedziela po Narodzeniu Pańskim (rok A), 5 stycznia 2020
Syr 24, 1-2. 8-12; Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20; Ef 1, 3-6. 15-18; J 1, 1-18

N

Dlaczego nam Bóg w Kościele dzisiaj, u końca tych rekolekcji, przypomina raz jeszcze, że na początku było i jest Słowo, że to Słowo jest u Boga i że to Słowo jest Bogiem? Wiemy, że chodzi o to Słowo, które Ojciec wypowiedział i jest Słowem Odwiecznym, jest na łonie Ojca i jest Nim Jezus Chrystus, Słowo osobowe. Dlaczego u końca tych świętych ćwiczeń raz jeszcze nam przypomina o Słowie? Pomyślałem o tym, że całe te ćwiczenia były aktem wiary, do którego wróciliśmy, jak do źródła; że były one aktem wiary, że w życiu naszym najważniejsze jest właśnie to Słowo, że Ono jest, jak mówi prolog [Janowy], i Życiem naszym, i Światłem, i że nie ma innego poza Nim, w którym znaleźlibyśmy źródło Życia, tę Światłość, która jest odwieczna. Myślę, że Kościół nas dzisiaj zachęca, abyśmy w sercach naszych jeszcze raz, przed powrotem do domów, wyznali tę wiarę: „Wierzę, że na początku wszystkiego w moim życiu, że na początku każdego dnia, u początku wszystkiego, co zamierzam, jest Słowo i ma być Słowo, Słowo Boga”. To jest fundamentalny akt wiary. Bo jeśli, jak już sobie przypominaliśmy, wiara rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest słowo Chrystusa, jest sam Chrystus, to nie ma życia dla naszej wiary poza Słowem Boga. Poza Słowem Boga nie ma życia. Nasza wiara zamiera, ginie, kiedy przestajemy już słuchać tego Słowa, jedynego Słowa.

I dzisiaj to Słowo jeszcze raz objawiło mi Dobrą Nowinę. Jest to Dobra Nowina dla nas samych. Jest to Dobra Nowina na dni, które są przed nami, a mianowicie, że to w tym Słowie, w Jezusie Chrystusie, jeszcze przed założeniem świata zostaliśmy wybrani. Zostaliśmy wybrani przed założeniem świata. To jest niezwykłe i to może zupełnie zmienić naszą perspektywę patrzenia na siebie i na świat cały. Bo to mi mówi nade wszystko, że jeszcze nie istniałem, a On już wypowiadał moje imię. Jeszcze nie było mnie pod sercem matki, a Odwieczne Słowo Boga już mnie wybrało. Ale co to znaczy, że jestem wybrany w Nim, w Jezusie Chrystusie, który jest Słowem Ojca? To znaczy, że jestem stworzony na obraz i podobieństwo tego Słowa; i że jestem sekretem tego Słowa. Codziennie staję przed otwartą Biblią, w której Bóg z pokorą ludzkimi literami objawia swoje Słowo, odsłania Je - odwieczne Słowo. I mogę powiedzieć: „Jestem sekretem Słowa!”. Moje imię już zostało wypowiedziane i jest w Bogu. Bóg zna ten odwieczny zamiar, zna moje imię, zna mnie do końca, zna mnie takim, jakim mnie stworzył i jakim mnie zapragnął, jakim mnie chciał, a potem złożył w łonie mojej mamy, pod jej sercem. Bo tak, jak mi przekazuje Słowo przez ludzkie litery (a jest tak pokorny, że Hieronim o Nim powie, że to „nędza słów”, że przez tę „nędzę słów” przekazuje mi odwieczne Słowo!), tak przez naszą nędzną ludzką naturę, przez ludzkie życie, przekazuje życie. Co za tajemnica!

Wybrał mnie jeszcze przez założeniem świata. I tu padają piękne słowa, których zrozumienie znalazłem znowu w przekładzie ks. Jakuba Wujka (jakoś mi towarzyszy w tych dniach). Czytaliśmy przed chwilą, że wybrał nas, „abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem”, a Jakub Wujek przetłumaczył: „abyśmy byli święci i nieskalani przed oczyma Jego miłości”. Bóg wie, jakim mnie stworzył; wie, co to znaczy, że jestem na Jego obraz i na Jego podobieństwo; i takim mnie zawsze widzi oczami swojej miłości, także wtedy, jak mówi prorok, kiedy znalazłem się w ciemnościach, kiedy pojawił się we mnie grzech, kiedy pojawiła się we mnie „skotia” (gr.), czyli ciemność. W Biblii „skotos” (gr.), czyli ciemności, mają w sobie bardzo konkretną treść. To te ciemności, które nie pochodzą od Boga. Bóg nie stworzył ciemności. Stworzył noc, która w Nim jest jak światło, ale nie stworzył ciemności. Ciemności stworzyliśmy my. Grzech jest w nas ciemnością. To ta rzeczywistość, która mnie jakby zasłania przed Bogiem, ale Bogu nie zasłania mnie. Mój grzech może mi zasłaniać Boga, ale Bogu nie zasłania mnie! On jest Światłością! Jego oczy miłości widzą mnie zawsze takim, jakim mnie stworzył od początku. Widzą mój grzech. Bóg widzi mnie w prawdzie, a jednak ta prawda o ciemnościach we mnie nie zasłania Mu Jego pierwotnego zamiaru, z jakim mnie stworzył.

Czym jest ta światłość w nas? Obraz i podobieństwo - to jest światłość, którą nosimy w sobie. I tekst mówi, że można ją zasłonić, ale ciemności nigdy nie ogarną światła. Nie mogą odrzucić Światła. Nie mogą unicestwić tego światła. Czytaliśmy na początku, w pierwszym czytaniu: „Przed wiekami, na samym początku mnie stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę”, bo we mnie jest Jego obraz i podobieństwo. Między mną i Bogiem przebiega tchnienie życia. I to Słowo nieustannie, również w tych ciemnościach, kształtuje mnie i wydobywa ze mnie to pierwotne piękno, które Bóg zamierzył. Nic, żaden grzech największy, nie jest zdolny unicestwić we mnie Światła. I może, nieraz o tym myślę, na tym polega piekło, że to jest taka wieczność, w której ty jesteś ze światłością w sobie i jej nie widzisz, a czujesz, że jest, i tęsknisz. I na tym polega wieczność z Bogiem, że to Światło w nas rozbłyśnie całym pięknem, pierwotnym pięknem i zobaczymy siebie takimi, jakimi On nas widzi od początku. Stoimy przed niezwykłą tajemnicą: tajemnicą Boga, który jest Miłością i jest zawsze wierny. I nigdy nie przestanie patrzeć na mnie oczami Miłości. A ja dlatego zanurzam się w Jego Słowie, w Nim samym, abym nigdy tego spojrzenia nie zgubił, aby ono zawsze było przede mną, aby także wtedy, jeśli się zdarzy, że wejdę w ciemności, stało się tak, jak mówi księga Mądrości, że to Słowo runie, runie w pośrodku nocy, która jest we mnie, na ziemię mojego istnienia i światło rozbłyśnie na nowo.

Dziękujmy mu za te dni, w których na nowo uczył nas wiary w moc Jego Słowa, które jest wieczne, które daje życie, które sprawia, że nigdy nie będziemy chodzili w ciemności, jeśli tylko będziemy wpatrzeni w oczy miłości Tego, który jest Słowem Ojca, odwiecznym Słowem Ojca. I dlatego zakończę tym życzeniem świątecznym, które płynie dzisiaj z drugiego czytania, z listu św. Pawła do Efezjan. Poczujmy się adresatami tych życzeń: „Proszę, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca…”, co znowu J. Wujek przetłumaczy: „Niech da wam oświecone oczy serca waszego!”. Prośmy Go o to, aby nasze serce było zawsze w świetle, w świetle tego Słowa, które nas zna do końca i nic nie może Mu zasłonić ani przesłonić naszego pierwotnego piękna. Ale prośmy także o to, abyśmy nigdy sobą i jakimikolwiek ciemnościami grzechu nie zasłaniali sobie tej Odwiecznej Światłości, bo w Nim jest Życie, przez Nie wszystko się stało, a bez Niego nic się nie stało z tego, co się stało i nieustannie się staje.

Krzysztof Wons SDS

---------------------------------------------------------------------

 


www.cfd.sds.pl/rozbudowa

KONTAKT ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl